.NET Developer Days – Relacja

.NET Developer Days – Relacja6 min read

Może was to zdziwić (na pewno tych, co mieli okazje widzieć się ze mną w realnym świecie) ale bywają powody, dla których wychodzę z domu i to z własnej woli! Nie ma drugiego takiego wydarzenia w Polsce, które by elektryzowało programistów .NET, jak .NET Developer Days. To święto jest organizowane w Warszawie raz w roku. W tegorocznej (2017) edycji, dzięki uprzejmości mojego pracodawcy, który opłacił mi wstęp na imprezę, miałem możliwość dołączyć do obchodów. Żartobliwie implikując można powiedzieć że ten artykuł jest sponsorowany przez Polskie Radio 🙂

Co to jest .NET Developer Days?

Dla tych, którzy mieszkają w zamkniętej od świata piwnicy i nie wiedzą co to za impreza… No dobra, nie wszyscy muszą znać .NET Developer Days. Dlatego zacznę od krótkiego przedstawienia. Jest to konferencja. Po tym szoku dam wam chwile przerwy na ochłonięcie. Nie taka zwykła konferencja…  DRAMATYCZNA PAUZA …jest to największa konferencja w tej części europy dedykowana jednej, pojedynczej platformie: .NET.

Ok, dla ludzi mniej wkręconych brzmi to jak największe święto malowania figurek z wosku po tej stronie Rio Grande. Zapewniam Was jednak, że to wydarzenie uczciwie jest wyjątkowe pod każdym względem. Jak można przeczytać na ich stronie impreza jest prowadzona całkowicie po angielsku. W obecnej edycji uczestniczyło ponad 800 osób, w tym 14 prelegentów, którzy poprowadzili 29 prelekcji. Do tego doszło jeszcze Q&A, DevTalk Live, Impreza integracyjna – po prostu dużo się działo 🙂

Wszystko odbywało się na Warsaw EXPO XXI. Olbrzymi obiekt, acz nie cały był zajęty przez nas (w jednym z budynków odbywała się konferencja grupy Luxmed). Oprócz sal na wystąpienia nie zabrakło stołów z przekąskami, napojami, można była na spokojnie usiąść i zjeść. Dodatkowo było jeszcze sekcja gdzie stało kilka xbox-ów, leżaki i piłkarzyki 🙂 Przez krótki moment przeszło mi przez myśl, by olać wystąpienia… FIFA!!!

Prelekcje były podzielone na trzy tracki. Osobiście preferuje jeden track. Tak wiem – brak wyboru może spowodować, że nie znajdę nic dla siebie. A czy przy 3 trackach nie może się tak zdarzyć? Nie lubię tych sytuacji kiedy podczas jednego slotu chciałbym pójść na dwie prezentacje. Szczęście w nieszczęściu podczas tegorocznej edycji nie złapałem żadnej dziury w planie, acz straciłem kilka kusząco brzmiących tematów.

Prezentacje

Nie myślcie, że wrzucę streszczenie i opinie na tema wszystkich wydarzeń. I to nie z braku troski o was. Wręcz odwrotnie – zmuszenie was do przeczytania ściany tekstu byłoby wręcz karygodne z mojej strony. Poziom wystąpień był naprawdę mega wysoki. U wszystkich prelegentów widać było przygotowanie do omawianego tematu, jak i sceniczne obycie, acz musiałem podjąć męską decyzje i wybrać tylko te wydarzenia, które wywarły na mnie najlepsze wrażenie.

Na marginesie – oprawa konferencji wyglądała znakomicie. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia

Zaś przed każdym wystąpieniem było puszczane mega klimatyczne intro przypominające wejściówki przed walkami KSW.

Surviving Microservices

Impreza rozpoczęła się od wystąpienia Michele Leroux Bustamante demonstrującej jak przetrwać w świecie mikroserwisów. Nim stanęła na mównicy powinna wspomnieć, że fascynuje ją rzucanie spoilerami. Tyle slajdów z Gry o tron nie widziałem jeszcze w żadnej technicznej prezentacji. Co do wartości merytorycznej – nie mam do czego się przyczepić. Michele opowiedziała o zastosowaniu docker-a wraz z docker-compose, o tym jak ważne jest dobranie odpowiedniej architektury, czy też nawet zaprezentowała trochę możliwości ELK stack-a do logowania aktywności użytkownika.

Async/Await and the Task Parallel Library: await headexplosion

Prezentacja, która rozwaliła moja głowę. Z wrażenia prawie wypadło mi kakałko z dłoni. Daniel Marbach prezentował zastosowania programowania współbieżnego. Całość prezentacji odbyła się w przygotowanej przez niego aplikacji konsolowej i Visual Studio Code. Daniel opowiadał o TPL, jak wykorzystać to potężne narzędzie poprawnie i dlaczego przed użyciem bardziej zaawansowanych rzeczy niż Task.Run programista powinien się zastanowić, czy dobrze rozumie jak ten kod ma działać. Wielki szacunek za ilość przekazanej wiedzy dla Daniel-a.

Debugging and Profiling .NET Core Apps on Linux

Jako wielki fan .NET Core-a nie mogło mnie zabraknąć na wystąpieniu Sashy Goldshteina. Opowiedział jak debugować i profilować uruchomioną aplikację bez użycia Visual Studio. Otworzyło to dla mnie całkiem nowy świat. Sasha przedstawił takie narzędzia jak perf, Flame Graph, BCC, BPF, Apache Bench – nie wszystkie były mi znane. W sensie o części nawet nie słyszałem. Wszystkie te narzędzia można zastosować do profilowania produkcyjnie działającej aplikacji bez jakiegoś większego narzutu na wydajność. MEGA!!

Performance that pays off

Na mojej liście nie może zabraknąć wystąpienia Szymona Kuleca, który opowiedział o wydajności. Wystąpienie opierało się na życiowych przykładach z takich aplikacji jak Marten, Wire/ Hyperion, NServiceBus. Do tego przedstawił różne formaty przesyłania danych, jak protobuff (<3) czy bond. Było to bardzo fajne rozpoczęcie drugiego dnia.

Unit testing patterns for concurrent code

Na .NET Developer Days byłem na wszystkich wystąpieniach Dror-a. Dzięki nim poznałem wcześniej mi nie znane praktyki warte wdrożenia do codziennej pracy, ciekawe historie z jego życia zawodowego oraz narzędzia, których zapewne użyje w niedługim czasie. Ciężko było mi zdecydować, którą prezentację umieścić na tej liście. Zdecydowałem się na ostatnią, najbardziej zaawansowaną. Dror poruszył w niej temat testowania kodu współbieżnego. Na własnej skórze przekonałem się że nie jest łatwe, a kilka “sztuczek”, które w swojej prezentacji przedstawił Dror, na pewno pomogą mi w poprawnym testowaniu napisanego kodu.

Podusmowanie

Cała impreza bardzo mi się podobała. Powyżej wypisałem tylko te prezentacje, które szczególnie zapadły mi w pamięć. Podczas całości imprezy było wiele, wiele, wiele więcej ciekawych wystąpień. Mówiłem już jak dużo? No… wiele. Nie mogę się doczekać nagrań, które zostaną wrzucone na Youtube i będę mógł nadrobić te wystąpienia na których mnie nie było. Patrząc na ogólny poziom, jestem pewien, że warto.

Niestety było pewne ale. Co prawda poziom i lokalizacja (hala Expo XXI jest prawie w centrum)to muszę powiedzieć, że w budynku było zimno :(. Jest możliwe, iż mój odbiór zakrzywił fakt, iż miałem drobne problemy zdrowotne, acz na zewnątrz, grzejąc się na słońcu, aż tak mną nie trzęsło.

Podsumowując w kilku krótkich słowach – zaliczyłem kolejną MEGA konferencję w październiku. Organizatorom i prelegentom należą się podziękowania i wyrazy szacunku za stworzenie tak wspaniałej imprezy !!

Zapisałem sobie datę następnej edycji w kalendarzu na przyszły rok. Oby tylko pamiętać o zakupie biletów w super early bird :p.

Cześć!

By | 2017-10-22T10:18:32+00:00 Październik 22nd, 2017|Recenzje|1 Comment