Na samym wstępie muszę się czymś podzielić. To nie jest pierwsze podejście do tematu. Mam dość mieszane odczucia co do ostatniej konferencji .NET Developer Days.  Wpływ na mój odbiór miał duży fakt, że była to moja pierwsza konferencja “in person” od czasów przed pandemicznych . Na pewno czas, który minął, pozwolił mi spojrzeć na całość z większym realizmem niż pisanie pod wpływem emocji.

Na .NET Developer Days pojawiłem się czwarty raz. Wcześniejsza edycja (2020)  odbyła się całkowicie zdalnie. Doświadczanie konferencji przed własnym komputerem, jest dość problematyczne. Posiadanie dedykowanego miejsca pracy w domu dalej nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Mogą pojawić się problemy z utrzymaniem koncentracji / rozproszeniem ze względu na domowników (tym bardziej jak jednym z nich jest kot) etc. Dlatego dość pozytywnie nastawiony wyczekiwałem możliwości wyjścia na dobrą, starą wersje konferencji “in-person” .

Miejsce i Organizacja Wydarzenia

Konferencja, jak to miała w zwyczaju, odbyła się w przybytku EXPO XXI przy ulicy Prądzyńskiego w Warszawie. W tym roku powróciła do mniejszego budynku, co jest zarówno wadą jak i zaletą. Mniejsza hala pozwala na szybsze przemieszczanie się, aczkolwiek ten konkretny budynek ma problemy z klimatyzacją. Przechodząc pomiędzy salami zdarzały się sytuacje kiedy w jednej siedziałem w kurtce, natomiast w następnej było mi gorąco w bluzie.

Do samej organizacji nie mam większych zastrzeżeń. Oczywiście zdarzały się pomniejsze problemy np. nie wystarczająca liczba dań mięsnych na obiad pierwszego dnia, aczkolwiek to drobnostki. Widać, że organizatorzy robią to od lat i doświadczenie robi swoje.

No może jeszcze małym minusem był brak kakałka 😜

Prezentacje

Przejdźmy do creme de la creme  konferencji, czyli samych prezentacji. Muszę przyznać, że poziom był dość nierówny w tym roku. Oczywiście dla mnie jest to całkowicie zrozumiałe, że nie wszyscy będą tak samo sprawni w przemawianiu, poziom wiedzy i doświadczenia nigdy nie będzie równy. Jednak największym problemem jaki miałem podczas tej edycji było nieprawidłowe oznaczenie poziomu zaawansowania prezentacji. Tutaj zaznaczam, że to jest zdanie moje i kilku znajomych, z którymi byłem na tej konferencji, nie profesjonalna analiza. Mając jednak sytuacje, w której prezentacja Adama Furmanka “Implementing async with coroutines and fibers – project Loom in C#” była oznaczona jako poziom średnio-zaawansowany, a Don-a Wibier-a “Having fun with Generics and Abstract classes in C#” jest oznaczona jako poziom zaawansowany to uważam to za jedno wielkie nieporozumienie. W swojej prezentacji Adam zaprezentował jak można zmienić implementację asynchroniczności na platformie dotnet tak, aby wykorzystać lekkie wątki systemowe (Fibers) i pozbyć się potrzeby kolorowania funkcji za pomocą słów kluczowych async/await. Natomiast Don pokazał jak tworzyć klasy generyczne i wykorzystać AutoMapper do….. niestety musze się przyznać, że w momencie kiedy Don zaczął bawić się AutoMapper-em to wyszedłem, jak i spora część osób. Teraz, jak miałem chwilę, aby przemyśleć całą sytuację, uważam że moje rozczarowanie wynika tylko i wyłącznie z tego błędnego oznaczenia. Sama prezentacja nie była zła, Don prowadził ją dość płynnie,  technicznie poprawnie, jednak moje oczekiwania, związane z oznaczeniem poziomu, były zbyt wygórowane. W tym miejscu prosiłbym organizatorów .NET Developer Days aby weryfikowali poziom zaawansowania prezentacji  poprzez przeczytanie konspekt-u, rozmowę z prowadzącym, czy też jakimś innym sposobem. Dla wszystkich byłoby lepiej unikać podobnych błędów. Tracą na tym zarówno uczestnicy jak i sama osoba prowadząca.

Najlepsze prezentacje

Jeżeli zastanawiasz się, mój drogi czytelniku, które prezentacje podobały mi się najbardziej, to już spieszę z odpowiedzią.

Na najniższym miejscu podium umiejscowiłbym Jakob-a Ehn-a z prezentacją: “Event-driven computing with Kubernetes“. Jakob przygotował bardzo fajną, zwięzłą i treściwą prezentacje na temat wykorzystania Brigade, KEDA do skalowania workload-ów w k8s, nie tylko analizując ilości używanych zasobów CPU czy pamięci, ale także na podstawie ilości oczekujących wiadomości w kolejce.

Drugie miejsce przypadło Jiří Činčura za prezentację “How I put .NET into Firebird database engine“. Jiří pokazał wykorzystanie  .NET i C# w miejscach, w których nigdy bym się nie spodziewał języka z Garbage Collectorem. Wiem, że Cassandra jest napisana w Javie i w sumie to jest jeden z powodów dla których nigdy z niej nie korzystałem 😜  Natomiast Jiří wprowadził plugin .NET-owy do środowiska bazy relacyjnej Firebird i zrobił to w całkiem fajny sposób. W samej prezentacji było bardzo dużo smaczków na temat wydajności.

Natomiast najlepszym z najlepszych okazał się Adam Furmanek z “Implementing async with coroutines and fibers – project Loom in C#“. Co tu mogę napisać więcej? Adam jest przekotem. Podziwiam nie tylko jego wiedzę, ale także warsztat prezentacyjny i kontrole oddechu. No normalnie do tej pory nie wiem kiedy chłop  bierze wdechy.

Podsumowanie

Na pewno nie była to najlepsza edycja .NET Developers Days. Nie mogę powiedzieć, że żałuje uczestnictwa, wręcz nie było źle. Mam jednak nadzieje, że następne edycję będą już tylko lepsze.

To tyle jeżeli chodzi o relację. Mam nadzieję, że tekst się podobał! Życzę wam miłego dnia / wieczora / nocy w zależności kiedy tam czytacie ten tekst.

Do Następnego!

Referencje

PS. Spodobał Ci się ten artykuł?